Szybka utrata masy ciała sprzyja powstawaniu nieestetycznych fałd skóry (m.in. na policzkach). Lekarze medycyny estetycznej zdają sobie z tego sprawę i mają na to kilka sprawdzonych sposobów, które nie wymagają użycia skalpela (liftingu chirurgicznego). To ważne dla osób, którym zależy na bezinwazyjnym zabiegu. Popularne rozwiązania to laseroterapia oraz wypełniacze.
- Lifting laserowy (np. Ulthera HIFU) powoduje miejscowe mikrouszkodzenia cieplne, które stymulują tkanki do regeneracji – m.in. tworzenia kolagenu, który jest budulcem odpowiadającym za jędrność skóry. Dzięki temu staje się ona bardziej „zagęszczona”, a nadmiar skóry mniej widoczny – taki efekt utrzymuje się przez minimum 18 miesięcy.
- Wypełniacze (np. hydroksyapatyt wapnia) czyli modelowanie objętości policzków z wykorzystaniem substancji odbudowujących strukturę skóry. Jedną z nich jest Radiesse, która dodatkowo stymuluje produkcję naturalnego kolagenu. Efekt takiego zabiegu jest długotrwały, utrzymujący się średnio przez rok.
Przed podjęciem jakichkolwiek działań lekarz ocenia stan skóry i proponuje najbardziej optymalne rozwiązanie.